shutterstock 1577342590 scaled
Share this

Co właściwie oznacza słowo ” szczepionka „? Kiedy prezydent, gubernator lub premier mówi o szczepionce, czy ma na myśli to, co myślicie, że ma na myśli? Język naturalnie zmienia się z biegiem czasu, ale czasami zmiany te nie są organiczne, a wtedy można je uznać za wojnę na słowa.

W ciągu ostatnich dwóch lat zmieniło się wiele rzeczy, począwszy od sposobu, w jaki kontaktujemy się ze sobą, a skończywszy na tym, jak spędzamy czas. Niektórych z tych zmian nie da się zignorować, inne są subtelne i trudniejsze do określenia, np. zmiana znaczenia słów i sposobu ich używania.

Choć zmiany te mogą wydawać się subtelne, mają znaczenie. Niekontrolowane mogą dezorientować, wprowadzać w błąd, a nawet wyrządzać szkody. Dlatego tak ważne jest, aby zachować czujność, rozpoznać te zmiany i podjąć działania. Zanim zajmiemy się niektórymi słowami i terminami, które stały się bronią w ciągu ostatnich dwóch lat, musimy zrozumieć i docenić, dlaczego jest to tak ważne.

Siła języka i propagandy

shutterstock 682208722

Język jest jednym z wyjątkowych atrybutów bycia człowiekiem. Żadne inne zwierzę na tej planecie nie używa słów do przekazywania znaczeń, ani nawet nie ma fizjologii, która by to umożliwiała. Języki same ewoluują, a słowa z czasem nabierają znaczenia. Słowa mogą wywoływać określone myśli, emocje, wspomnienia i pomysły. Dlatego właśnie język ma tak wielką moc. Język kształtuje sposób, w jaki myślimy i czujemy, a nawet jak postrzegamy świat.

Wiele tradycji religijnych czci język jako siłę sprawczą stworzenia. Z pewnością dlatego rządy i partie polityczne starają się manipulować siłą języka poprzez propagandę. Jeśli potrafią manipulować sposobem, w jaki ludzie używają i rozumieją pewne słowa, mogą dosłownie zmienić sposób, w jaki ludzie postrzegają rzeczywistość.

Dlatego należy zwracać uwagę na wszelkie świadome wysiłki zmierzające do wykorzystania słów lub manipulowania nimi. I właśnie teraz musimy zwrócić na to uwagę. W trakcie trwania pandemii obserwujemy nową wojnę na słowa, której celem jest kontrolowanie całych populacji i „nakłanianie” ich do określonych działań lub zachowań. Można to zrobić na dwa sposoby: albo wykorzystując silne konotacje danego słowa i plądrując jego znaczenie, albo całkowicie zmieniając definicję słowa.

Atakowane słowa i wyrażenia

Oto krótki przegląd kilku terminów, które były wykorzystywane w ciągu ostatnich dwóch lat:

Bezpieczne i skuteczne

W tym przypadku politycy i instytucje zajmujące się zdrowiem publicznym wykorzystali do własnych celów słowa o silnej, pozytywnej konotacji. Bezpieczne i skuteczne szybko stały się mantrą używaną do opisania szczepionek Covid-19 w czasie, gdy nie było jeszcze dostępnych danych uzasadniających stosowanie tego terminu. Nawet dziś, w obliczu oficjalnych danych wykazujących, że zastrzyki są ryzykowne i nieskuteczne, wciąż używa się tej mantry. To, że ktoś wielokrotnie powtarza, że coś jest bezpieczne i skuteczne, nie oznacza, że takie jest.

Szczepionka

Przed wrześniem 2021 r. amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) definiowało szczepionkę jako „produkt, który stymuluje układ odpornościowy danej osoby do wytworzenia odporności na określoną chorobę, chroniąc ją przed tą chorobą”.

Większość uznałaby to za właściwą definicję. Jednak zgodnie z tą definicją nowe szczepionki z mRNA technicznie nie mogą być określane jako szczepionki. Nie zostały one zaprojektowane w celu wytworzenia odporności na wirusa Covid-19, a jedynie w celu zmniejszenia nasilenia objawów. Zamiast nazwać technologie wykorzystujące mRNA czymś bardziej precyzyjnym, CDC po prostu zmieniło definicję szczepionki na „preparat, który jest stosowany w celu stymulowania odpowiedzi immunologicznej organizmu przeciwko chorobom”.

Wprowadzając tę zmianę, CDC argumentowała, że chodziło po prostu o uniknięcie sugestii, że szczepionki zapewniają stuprocentową odporność. Kiedy firma Merriam-Webster zdecydowała się zmienić swoją słownikową definicję szczepionki, przyznała, że częściowo chodziło o włączenie do tego znaczenia technologii mRNA. Ale kto decyduje o tym, co oznacza szczepionka? Istnieją mocne argumenty przemawiające za stwierdzeniem, że skoro technologie wykorzystujące mRNA nie działają w taki sam sposób jak wcześniejsze szczepionki, nie powinny być definiowane jako takie.

Sprawa Covid

Dla wielu z nas normą stały się codzienne doniesienia o liczbie zachorowań na wirus Covid w naszych krajach. Ale czym dokładnie jest sprawa Covid? Liczby przypadków, które widzimy, opierają się na liczbie osób, u których stwierdzono dodatni wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2. Jest to wirus, który wywołuje chorobę znaną jako Covid-19 – nie jest to sam wirus Covid-19. Osoba może być nosicielem wirusa SARS-CoV-2 i nie zachorować na Covid-19, tak samo jak osoba może być nosicielem wirusa Varicella-Zoster, który może prowadzić do powstania półpaśca, ale nigdy nie zachorowała na półpasiec. Założenie, że pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 oznacza, że pacjent ma Covid-19, jest po prostu błędne. Ta nieścisłość sugeruje również, że dane dotyczące przypadków Covid są mocno zawyżone.

W pełni zaszczepione

Definicja ta stała się czymś w rodzaju ruchomego celu. To, czy zostaniesz uznany za w pełni zaszczepionego, czy nie, zależy od miejsca zamieszkania i czasu, w którym pytasz. W niektórych krajach wystarczą dwie dawki, aby uznać, że dana osoba jest w pełni zaszczepiona przeciwko wirusowi Covid-19. W Austrii poprzeczka została podniesiona do trzech dawek, a wiele krajów, takich jak Wielka Brytania, Chorwacja, Szwajcaria i Grecja, zamierza pójść w ich ślady. W Izraelu, gdzie dostępna jest już czwarta dawka szczepionki, każda dawka przypominająca przedłuża status osoby w pełni zaszczepionej jedynie o sześć miesięcy.

W dzisiejszym świecie wydaje się, że rządy dyktują, co oznacza pełne szczepienie – i wykorzystują swoją władzę do zmiany tej definicji według własnego uznania.

Używajmy terminów we właściwy sposób

shutterstock 1477336916

Nadużywanie tych terminów – i wielu innych – stało się powszechne. W rezultacie wiele osób nadal wierzy, że „szczepionki” zawierające mRNA zapewniają trwałą odporność po prostu dlatego, że są określane jako szczepionki i właśnie to mają robić. Ludzie ze zrozumiałych względów martwią się liczbą przypadków Covid, nie zdając sobie sprawy, że w rzeczywistości wiele z tych „przypadków” wcale nie jest przypadkami Covid. Podobnie ludzie postrzegają te nowe technologie wykorzystujące mRNA jako bezpieczne i skuteczne, mimo że najnowsze dane wskazują na coś innego.

Nie jest to jednak sprawa przesądzona. Nadszedł czas, abyśmy wszyscy świadomie podjęli wysiłek poprawnego używania tych terminów – a w razie potrzeby delikatnie korygowali tych, którzy ich nadużywają. Dzięki temu uzyskujemy dokładniejszy obraz tego, jak naprawdę wygląda sytuacja, a wraz z jasnością przychodzi umocnienie i zrozumienie.

Subscribe to World Council for Health’s newsletter to get up-to-date information about this

Support people-powered world health