shutterstock 163939844 scaled
Share this

Miazmatyczna teoria przyczyn chorób jest rozwinięciem teorii humoralnej, zapoczątkowanej przez Hipokratesa i jego współpracowników w starożytnej Grecji, która była dominującą teorią aż do XIX wieku. Teoria miazmatów głosiła, że choroby zakaźne, takie jak cholera, dur brzuszny, chlamydia i gruźlica, które nękały ludzi w Europie w średniowieczu, były wywoływane przez „zanieczyszczone powietrze” pochodzące z takich czynników, jak rozkładające się zwłoki, gnijąca roślinność, pleśń i niewidzialne cząstki pochodzące z kanałów ściekowych i innych niehigienicznych miejsc.

Chociaż teoria miazmatów zwróciła uwagę na związek między zanieczyszczonym środowiskiem a chorobami, nie wytrzymała konfrontacji z mikroskopami, postulatami Kocha czy pracami Edwarda Jennera. Kulminacją tych działań było opracowanie pierwszych szczepionek po tym, jak wykazał, że zakażenie krowianką chroni przed późniejszym zakażeniem ospą prawdziwą.

Teoria zarazków, przypisywana w szczególności Ludwikowi Pasteurowi, dała początek dyscyplinie, którą dziś znamy jako mikrobiologię. Jest to wciąż rozwijająca się dyscyplina, która obecnie odchodzi od postrzegania mikrobów w kategoriach ich roli pasożytniczej, patogennej, komensalnej lub wzajemnie korzystnej. Zamiast tego dąży się do postrzegania mikrobów bardziej jako mediatorów postępu ewolucyjnego.

Wirusy są najliczniej występującymi jednostkami ekologicznymi na Ziemi i są niezbędne do życia. Tak naprawdę nie byłoby nas tutaj bez nich i każdego dnia uczymy się czegoś nowego. Ponieważ jednak nadmiernie uogólniamy wszystkie zarazki i wirusy jako „złe”, większość społeczeństwa (a nawet wielu pracowników służby zdrowia) skupia się niemal wyłącznie na tym, co postrzegamy jako zły patogen, ignorując gospodarza i inne czynniki.

W ciągu ostatnich dwóch lat zaobserwowaliśmy, że nadmierna ilość środków została skoncentrowana na jednym podejściu: eksperymentalnych zastrzykach terapii genowej. Ta nowatorska technologia nie tylko nie ma wcześniejszych doświadczeń w stosowaniu, ale też opiera się tylko na jednym aspekcie niezwykłego ludzkiego układu odpornościowego, zmuszając go do reagowania tylko na jeden składnik skomplikowanego patogenu.

Takie podejście nie uwzględnia szerszej perspektywy i ma potencjalnie poważne konsekwencje, do których należy możliwość nasilenia choroby zależnej od przeciwciał oraz osłabienie odporności wrodzonej, zwłaszcza u dzieci.

Wykorzystanie teorii zarodków dla zysku

shutterstock 1674038785

Przemysł farmaceutyczny doprowadził do perfekcji wykorzystywanie zarazków, tworząc ogromną liczbę produktów sprzedawanych jako narzędzia, metody leczenia i leki na choroby zakaźne. Jak się okazuje, istnieje zaskakująco mało solidnych dowodów wskazujących na leki lub szczepionki jako główne czynniki powodujące spadek liczby zachorowań na choroby zakaźne. Spadek liczby zachorowań na choroby zakaźne i związanych z nimi zgonów, który nastąpił w XX wieku, w wielu przypadkach wynikał z poprawy warunków sanitarnych, higieny i sposobu odżywiania.

Podczas gdy większość świata koncentruje się na szczepionkach, nowych lekach przeciwwirusowych i innych narzędziach terapeutycznych, które są pospiesznie opracowywane, władze odpowiedzialne za zdrowie publiczne niewiele lub wcale nie mówią o dwóch oczywistych słoniach w pokoju.

Słoń 1: Ukształtowanie terenu

Terenem” lub „krajobrazem” jednostki jest to, co dzieje się wewnątrz każdego z naszych unikalnych ciał. Obejmuje to stan naszych układów: metabolicznego, immunologicznego, neurologicznego, sercowo-naczyniowego, wydalniczego, mięśniowo-szkieletowego i innych. Stan tych układów zależy w dużej mierze od tego, jak nasze geny współdziałały ze środowiskiem, na które byliśmy narażeni w ciągu naszego życia.

Nasze indywidualne i unikalne kompetencje immunologiczne są ściśle związane z naszym zdrowiem neurologicznym, endokrynologicznym, metabolicznym i psychologicznym, a także z interakcjami między różnymi ścieżkami i systemami. Każdy z nas ułożył mapę tych informacji w system 12 współzależnych domen, które odzwierciedlają to, co nazywamy „terenem ekologicznym”.

12 dziedzin "terenu ekologicznego" człowieka (Źródło: Alliance for Natural Health International)
12 dziedzin „terenu ekologicznego” człowieka (Źródło: Alliance for Natural Health International)

Skupienie się na naszych indywidualnych i unikalnych terenach ekologicznych może pomóc nam poprawić i zoptymalizować funkcjonowanie wszystkich naszych systemów w tych dziedzinach. Podejście to pomaga nam przejść od systemu opieki zdrowotnej skoncentrowanego na chorobie, który zajmuje się zwalczaniem objawów choroby, zwłaszcza choroby przewlekłej, do systemu prawdziwej opieki zdrowotnej .

Antoine Béchamp, który zmarł w 1908 roku, był w dużej mierze ignorowany przez środowisko naukowe. Zaproponował, aby stan zdrowia człowieka lub innego organizmu, w tym obecność pożytecznych mikroorganizmów, był ważniejszy dla zdrowia tego organizmu niż jakikolwiek potencjalny czynnik zakaźny. Stało to w bezpośredniej opozycji do nauki Pasteura, która doprowadziła do powstania teorii zarazków.

Wyniki różnią się znacznie w zależności od terenu

Jeśli chodzi o choroby zakaźne naszej ery, widzimy, że najbardziej dotknięte nimi są osoby z deficytami w jednym lub kilku układach. Istnieją cztery możliwe skutki narażenia na SARS-CoV-2, które zależą od tego, jak zareagują poszczególne części naszego unikalnego układu odpornościowego.

W najlepszym wypadku wirus nie dostanie się do organizmu, lecz zostanie odbity od bariery śluzówkowej dróg oddechowych, zanim nastąpi znacząca replikacja wirusa. Możemy wzmocnić nasze mechanizmy obronne w nadziei, że doświadczymy tego pierwszego efektu, ale nieczęsto słyszymy o tych narzędziach od organów zdrowia publicznego czy mediów.

Teren i środowisko

Kolejne wyniki to łagodna, umiarkowana lub ciężka infekcja, spowodowana różnym stopniem niewydolności wrodzonej, a następnie adaptacyjnej strony układu odpornościowego. Odporność wrodzona, która jest inicjowana natychmiast po zakażeniu, ma zasadnicze znaczenie, jeśli chcemy powstrzymać wirusa przed zadokowaniem do naszych receptorów ACE-2 i przejęciem mechanizmów replikacyjnych naszych komórek w drogach oddechowych i płucach, a następnie wywołaniem choroby.

Stwierdzono, że jednym z głównych powodów, dla których dzieci są na ogół mniej podatne na ciężką chorobę wywołaną zakażeniem SARS-CoV-2 niż dorośli, jest skutecznie wykształcona odporność wrodzona po zakażeniu nabytym w sposób naturalny.

Jeśli wrodzony układ odpornościowy nie zdoła powstrzymać zakażenia na pełną skalę, sprawy przybierają zły obrót i trzeba oddać się w ręce adaptacyjnego układu odpornościowego, w którym do gry wchodzą limfocyty B i limfocyty T.

Odporność adaptacyjna nie jest procesem szybkim i nie jest niezawodna. Wyspecjalizowane komórki „adaptacyjne”, takie jak limfocyty T-zabójcy, mogą potrzebować sześciu lub więcej dni, aby nauczyć się, jak zwalczać zainfekowane komórki. Do tego czasu zakażone komórki mogą być już rozmieszczone w całym organizmie. Niestety, ta późno rozwijająca się odporność adaptacyjna może czasami reagować nadmiernie, prowadząc do nadkażenia i burzy cytokinowej, które mogą prowadzić do śmierci.

Skuteczna odpowiedź immunologiczna jest uzależniona od zdrowego terenu.

Covid-19: Choroba o wysokim stopniu stratyfikacji

shutterstock 1131956183

Od czasu pojawienia się wirusa SARS-CoV-2 wiele się nauczyliśmy, m.in. poznaliśmy realia stratyfikacji Covid-19, w której wyróżnia się grupy wysokiego, średniego i niskiego ryzyka. To właśnie dzięki temu procesowi możemy stwierdzić, które grupy najbardziej potrzebują profilaktyki i wczesnego leczenia.

Prawidłowości, które się ujawniły, są spójne: osoby, które w wyniku zakażenia SARS-CoV-2 cierpią na chorobę o umiarkowanym lub ciężkim przebiegu lub zagrażającą życiu, dzielą się na odrębne grupy. Częściej są to osoby powyżej 65. roku życia i mężczyźni, często mają ciemniejszy kolor skóry i/lub mieszkają w miejscach, w których nie są dostatecznie nasłonecznione, zwykle cierpią na schorzenia współistniejące, a wiele z nich ma w taki czy inny sposób obniżoną odporność.

Z kolei osoby, które mają tendencję do szybkiego powrotu do zdrowia po infekcji, nie mają takich schorzeń. Wiele systemów, z których składa się fizjologiczny, metaboliczny i psychologiczny teren, jest wysoce lub w pełni sprawnych. Posiadają to, co nazywamy doskonałą odpornością; zdolność do szybkiego powrotu do równowagi po wyzwaniu, jakim jest SARS-CoV-2, niezależnie od wariantu.

Władze zajmujące się zdrowiem publicznym mogą zrobić wiele, by pomóc ludziom w budowaniu odporności, pomagając im zrozumieć ich naturalną siłę oraz to, że czynniki modyfikowalne, poprawiające wyniki zdrowotne, znajdują się pod ich kontrolą. Zamiast tego doradzono nam, abyśmy pokładali nadzieję w rosnącej kolekcji nowo opatentowanych i eksperymentalnych zastrzyków i zabiegów, które powstały w krótkim czasie. Dzieje się tak, mimo że wiemy, iż potrzeba lat, aby w pełni zrozumieć ich wpływ na nasze zdrowie w dłuższej perspektywie.

Słoń 2: Środowisko

shutterstock 1116673256

Różne środowiska, w których żyjemy, są całkowicie unikalne dla każdego z nas i zmieniają się, czasem dość drastycznie, w ciągu całego życia. Nasze indywidualne czynniki środowiskowe odciskają niepowtarzalne piętno na naszych genach, włączając je lub wyłączając i powodując nadmierną lub zbyt małą ekspresję białek i instrukcji, które wydają naszym organizmom.

Ludzie zdrowi, którzy żyją w zdrowym środowisku i nie są stale narażeni na kontakt z wieloma toksynami, zwykle radzą sobie nadzwyczaj dobrze w konfrontacji z tym nowym patogenem. Jednak nawet ci z nas, którzy nie mieli tyle szczęścia, by prowadzić zdrowy tryb życia i mieszkać w zdrowych miejscach, mogą zmienić swoje środowisko tak, by było bardziej sprzyjające. Niestety, narzędzia te nie są promowane przez organy zdrowia publicznego ani w mediach. Zamiast tego nadal promuje się „magiczne pociski”, które nie sprawdziły się i spowodowały szkody.

Mamy szansę na samoupełnomocnienie

shutterstock 1676576551

Nie możemy się doczekać, kiedy dowiemy się, które elementy naszego terenu i środowiska możemy zmodyfikować, aby uzyskać lepsze wyniki zdrowotne i odporność. Na szczęście jest to już w zasięgu naszej kontroli i możemy wrócić do miejsca, w którym wiemy, co jest dla nas dobre. Nasze zdrowie i odporność zależą od wielu czynników, które wielu z nas może zmienić, jeśli otrzyma odpowiednie wskazówki i wsparcie.

Należą do nich takie czynniki, jak jakość spożywanej przez nas żywności, woda i płyny, które pijemy, powietrze, którym oddychamy, mikroorganizmy, które hodujemy w naszych organizmach, substancje chemiczne i produkty, które nakładamy na skórę, relacje społeczne, w które się angażujemy, sposób, w jaki się poruszamy, ilość odpoczynku i snu, sposób, w jaki korzystamy z technologii cyfrowych, nasze reakcje psychiczne i emocjonalne na otaczający nas świat i wiele innych.

Niezależnie od tego, co starają się zrobić organy zdrowia publicznego i władze państwowe, czynniki te pozostają poza naszą kontrolą. Nadszedł czas, aby zrozumieć nasze wyjątkowe tereny i nasze wyjątkowe środowiska. Nadszedł czas, abyśmy to my sami zajęli miejsce kierowcy odpowiedzialnego za nasze zdrowie, niezależnie od tego, jakie plany i magiczne pociski opracowują ci, którzy chcą na tym zyskać.

Ten materiał został zaadaptowany z Dwa słonie, które chcemy zignorować: teren i środowisko Robert Verkerk, MSc, DIC, PhD, FACN, założyciel, dyrektor wykonawczy i naukowy Alliance for Natural Health International oraz współprzewodniczący Komisji Zdrowia i Nauk Humanistycznych Światowej Rady Zdrowia.