segregating unvaccinated people scaled
Share this

W wielu krajach wprowadza się obecnie zasady wykluczające ze społeczeństwa osoby, które zdecydowały się nie poddać szczepieniom. Ograniczenia te obejmują odmowę dostępu do miejsc publicznych i podstawowych usług, co skutecznie oddziela osoby niezaszczepione od zaszczepionych. Polityka ta różni się w zależności od kraju, ale obejmuje zarówno zakaz wstępu na duże imprezy, do teatrów, kin, kawiarni i restauracji, jak i zamykanie w domach na podstawie statusu szczepień. Podobne środki obejmują nakładanie grzywien (patrz Grecja) lub odmowę leczenia, jak w Singapurze.

Uzasadnieniem dla takich działań jest najwyraźniej chęć ochrony szerszej populacji przed rozprzestrzenianiem się wirusa Covid-19 oraz zapewnienie, że osoby, które zdecydowały się nie przyjąć szczepionki, nie będą stanowiły obciążenia dla służby zdrowia. U podstaw tych przesłanek leżą dwa założenia:

  1. Osoby, które nie były szczepione, rozprzestrzeniają SARS-CoV-2 w znacznie większym stopniu niż osoby, które przyjęły szczepionkę Covid-19
  2. Osoby, które nie zostały zaszczepione, są bardziej narażone na to, że w przypadku zakażenia SARS-CoV-2 będą potrzebowały pomocy medycznej i będą hospitalizowane.

Oba te założenia są tylko założeniami. Jeśli chodzi o dowody, są one na coraz bardziej chwiejnym gruncie. W rzeczywistości pojawiające się dane sugerują, że w przypadku rozprzestrzeniania się wirusa jest wręcz przeciwnie, i zaczyna to nawet pojawiać się w głównym nurcie narracji.

Czy osoby, które nie były szczepione, rozprzestrzeniają wirusa bardziej niż osoby zaszczepione?

shutterstock 1012891540

Badanie po badanie po Badania wykazały, że osoby zaszczepione mogą przenosić tak samo dużą liczbę wirusów, jak osoby nieszczepione. Jedno z takich badań opublikowano w W czasopiśmie „The Lancet ” stwierdzono, że chociaż szczepienie zmniejsza ryzyko zakażenia i przyspiesza eliminację wirusa, osoby zaszczepione mają podobną wiremię jak osoby nieszczepione i „mogą skutecznie przenosić zakażenie w warunkach domowych, w tym na osoby całkowicie zaszczepione”. W Stanach Zjednoczonych w niedawno przeprowadzonym badaniu również stwierdzono, że „nie ma różnicy w poziomie wiremii, gdy porównuje się osoby nieszczepione z tymi, u których wystąpiły „przełomowe” zakażenia poszczepienne”.

Nie powinno to dziwić. Szczepionki Covid-19 nigdy nie zostały zaprojektowane w celu zapobiegania zakażeniu lub przeniesieniu zakażenia, co zostało już wielokrotnie potwierdzone przez premierów i osoby odpowiedzialne za zdrowie publiczne. A co z naturalną odpornością? Wiele osób, które nie zostały zaszczepione, nabyło odporność w wyniku wcześniejszego zakażenia, co jest faktem rzadko uwzględnianym przez decydentów zajmujących się zdrowiem publicznym. Niektórzy mogą twierdzić, że ta odporność słabnie, ale podobnie dzieje się z odpornością poszczepienną, i to znacznie szybciej.

Czy osoby nieszczepione częściej chorują na tyle, że wymagają opieki szpitalnej?

shutterstock 1688719009

Politycy twierdzą, że szpitale i oddziały intensywnej terapii są pełne ludzi wymagających leczenia z powodu ciężkiego zakażenia wirusem Covid-19, którzy nie zostali zaszczepieni na stronie– i wykorzystuje się to do uzasadniania zamykania szpitali, wymagania dowodu szczepienia przy wejściu do budynków, zwalniania nieszczepionych pracowników i wielu innych działań. Najnowsze dane pokazują jednak zupełnie inny obraz.

Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego opublikowała raport, w którym stwierdzono, że spośród osób hospitalizowanych z powodu Covid-19 – z potwierdzonym lub możliwym/prawdopodobnym Omicronem – na dzień 29 grudnia 2021 r., 25,3% nie zostało zaszczepionych, a 66,4% było zaszczepionych podwójnie lub potrójnie. W Izraelu podwójnie i potrójnie zaszczepieni napędzają falę zachorowań na chorobę Omicron, natomiast w Szkocji osoby podwójnie zaszczepione częściej trafiają do szpitala z Covid-19 niż osoby nieszczepione. Instytut Roberta Kocha opublikował w grudniu 2021 r. raport, z którego wynika, że liczba osób zaszczepionych i wzmocnionych, które zachorowały na wariant Omicron, była wyższa niż osób, które nie przyjęły szczepionki. W badaniu opublikowanym w czasopiśmie Nature Public Health Emergency Collection we wrześniu 2021 r. stwierdzono:

„Na poziomie krajowym wydaje się, że nie ma wyraźnego związku między odsetkiem ludności w pełni zaszczepionej a liczbą nowych przypadków COVID-19 w ciągu ostatnich 7 dni. W rzeczywistości linia trendu sugeruje marginalnie pozytywny związek, tak że kraje z wyższym odsetkiem populacji w pełni zaszczepionej mają więcej przypadków COVID-19 na 1 milion mieszkańców.”

Warto również pamiętać, że w niektórych rejonach osoby hospitalizowane z powodu innych schorzeń – np. złamania nogi – są przeklasyfikowane na hospitalizację w ramach programu Covid-19, jeśli w trakcie pobytu w szpitalu uzyskają wynik pozytywny na obecność SARS-CoV-2. Innymi słowy, Covid-19 nie jest tym, co ich tam umieściło. Co więcej, mogli oni zarazić się wirusem podczas pobytu w szpitalu.

Nie ulega wątpliwości, że segregacja ludzi nie ma wystarczających podstaw naukowych. Dlaczego więc rządy i urzędnicy służby zdrowia podejmują tak drakońskie środki? Niektórzy politycy przyznali, że starają się wywierać presję na ludzi, aby poddali się eksperymentalnej szczepionce, wymagając paszportów szczepionkowych i utrudniając życie. Jest to przymus i jest to niezgodne z prawem. Jest to również bardzo wygodne dla każdego organu władzy, który chce odwrócić uwagę od własnych przewinień i uchybień, zrzucając winę na kogoś innego. W historii wielokrotnie mieliśmy z tym do czynienia i rzadko, jeśli w ogóle, jest to uzasadnione.

Wprowadźmy segregację do podręczników historii

shutterstock 1700390179

Na całym świecie, w krajach takich jak Litwa, Izrael, Filipiny, Francja, Australia, Nowa Zelandia i innych, życie ludzi jest niszczone przez rządy, których zadaniem jest ich ochrona. Tracą pracę, nie mają dostępu do sklepów, podstawowych usług, edukacji, a nawet odmawia się im opieki medycznej. Pojawiły się doniesienia, że rządy rozważają możliwość przymusowego przetrzymywania mężczyzn, kobiet i dzieci w „obozach kwarantanny”, co zostało już wprowadzone w niektórych krajach, w tym w Australii.

Z historycznego punktu widzenia takie środki były zarezerwowane dla brutalnych dyktatur i reżimów faszystowskich. Dzisiejsi rzekomo liberalni liderzy używają mowy nienawiści w odniesieniu do osób nieszczepionych i powołują się na „naukę”, aby usprawiedliwić swoje okrucieństwo. Jak jednak widać, „nauka” nie chce grać w piłkę. W obliczu coraz większej liczby badań wykazujących, że osoby ostrożne w szczepieniach nie są bardziej zakaźne ani bardziej narażone na hospitalizację, polityka segregacji wydaje się jeszcze bardziej niedorzeczna.

To, co powinno nas wszystkich głęboko zaniepokoić, to fakt, że podczas gdy osoby publiczne demonizują tych, którzy decydują się nie brać szczepionki Covid, wszystkim odbiera się wolność. Kilka krajów przesunęło już poprzeczkę i postanowiło, że tylko osoby zaszczepione dodatkowo będą mogły korzystać z przywilejów przysługujących osobom w pełni zaszczepionym. Pod względem swobód nagle okazuje się, że osoby podwójnie dźgnięte nie są w lepszej sytuacji niż osoby nie dźgnięte.

Po prostu powiedz „nie ” segregacji osób nieszczepionych

Czy segregacja osób nieszczepionych zapewnia bezpieczeństwo osobom szczepionym?

W listopadzie 2021 r,The Lancet opublikował pilne ostrzeżenie skierowane do przedstawicieli rządów na całym świecie, aby przestali fałszywie twierdzić, że „Nieszczepieni zagrażają zaszczepionym na COVID-19”, twierdząc, że „mówienie o pandemii nieszczepionych jest błędne i niebezpieczne” oraz że „historycznie zarówno USA, jak i Niemcy wywoływały negatywne doświadczenia poprzez stygmatyzowanie części populacji ze względu na kolor skóry lub religię”. Grupa praw człowieka Amnesty International również zaapelował do liderów o unikanie dyskryminacji osób, które zdecydowały się nie przyjmować eksperymentalnej szczepionki.

Nie ma naukowego uzasadnienia dla segregacji osób, które nie zdecydują się na przyjęcie eksperymentalnej „szczepionki” Covid-19. Nie są oni bardziej niebezpieczni dla zdrowia publicznego niż ktokolwiek inny. Każda polityka wykluczenia nie ma więc nic wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa obywateli, a wszystko z kontrolą społeczną. Dlatego wzywamy wszystkich na stronie– pokłutych lub nie– do odmowy podporządkowania się segregacji. Mówienie „nie” takim dzielącym i dyskryminującym działaniom to mówienie „tak” polityce zdrowotnej opartej na dowodach naukowych, spójności społecznej i wspólnocie.

Subscribe to World Council for Health’s newsletter to get up-to-date information about this

Support people-powered world health