Share this

Wydalanie poszczepienne” jest zwykle definiowane jako uwalnianie z organizmu żywych cząstek wirusa po wstrzyknięciu osobie szczepionki zawierającej żywe wirusy. Do zarażenia może dojść przez ślinę, w małych kropelkach uwalnianych przez drogi oddechowe lub z kałem. Osoby narażone na zakażenie mogą następnie ulec zakażeniu, co może, ale nie musi, zapoczątkować ciągły łańcuch przenoszenia zakażenia.

Dawniej uważano, że tylko żywe szczepionki atenuowane, które zawierają osłabione formy wirusa docelowego, mogą przenosić zakażenia. Przykłady żywych szczepionek atenuowanych, które się przenoszą, to szczepionka przeciwko grypie (podawana donosowo lub domięśniowo), szczepionka przeciwko ospie wietrznej i doustna szczepionka przeciwko polio. W 2017 r. odnotowano więcej przypadków zachorowań na polio spowodowanych krążącym poliovirusem pochodzącym ze szczepionek (cVDPV) niż dzikim poliovirusem.

Osoby z obniżoną odpornością od dawna przestrzega się przed kontaktem z przyjaciółmi i rodziną, którzy niedawno zostali zaszczepieni żywą szczepionką atenuowaną.

W przypadku innych szczepionek zawierających żywe wirusy, w tym szczepionek przeciwko odrze, różyczce i półpaścowi, udokumentowano wydalanie, ale nie wykazano przenoszenia w wyniku wydalania.

  • RNA wirusa różyczki stwierdzono w próbkach moczu osób szczepionych od jednego do 14 dni po szczepieniu, a wirus typu szczepionkowego został wyizolowany w wymazie z gardła dziecka we Francji po szczepieniu.
  • Wirus różyczki jest wydzielany w nosie i gardle osób zaszczepionych 7-28 dni po szczepieniu i udokumentowano przeniesienie wirusa przez mleko matki.
  • Szczepionka przeciwko ospie wietrznej (varicella) spowodowała, że wirus typu szczepionkowego replikuje się w płucach i udokumentowano, że przenosi się przez ow rzodzenia w przebiegu półpaśca, a także przez klasyczną ospę wietrzną u osób niedawno zaszczepionych.

Wydalanie szczepionek może się znacznie różnić nie tylko między różnymi żywymi szczepionkami, ale także między poszczególnymi osobami. Jeśli do zakażenia dochodzi po wstrzyknięciu żywych szczepionek atenuowanych, różnice indywidualne i inne zmienne mogą wpływać na ilość lub ilość wydalanego wirusa, czas jego wydalania, prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa ze szczepionki na inne osoby oraz na to, czy u osób narażonych na kontakt z wydalanym wirusem wystąpi choroba.

Czy zastrzyki Covid-19 mogą powodować zrzucanie włosów?

szczepienia w czasie pandemii

Zastrzyki Covid-19 nie są żywymi szczepionkami atenuowanymi. Wiele z nich, choć nie wszystkie, polega na wstrzykiwaniu mRNA – nowej technologii opartej na genach, która do niedawna nie była stosowana u ludzi poza badaniami klinicznymi. Dwa najczęściej stosowane rodzaje iniekcji Covid-19, typ mRNA (np. firmy Pfizer i Moderna) oraz wektor adenowirusowy (firmy AstraZeneca i Johnson & Johnson), zawierają materiał genetyczny zawierający instrukcje dla komórek organizmu, aby produkowały ogromne ilości zmodyfikowanej formy białka spike wirusa SARS-CoV-2, który może wywołać Covid-19. To białko kolczaste może następnie krążyć w układzie limfatycznym lub naczyniowym organizmu.

Obecność białka spike w organizmie ma na celu wywołanie odpowiedzi immunologicznej w postaci przeciwciał neutralizujących, ale zazwyczaj w najlepszym przypadku zapewnia jedynie krótkotrwałą ochronę przed ciężką chorobą Covid-19 w przypadku, gdy osoby poddane iniekcji zostaną narażone na kontakt z dzikim wirusem. Stwierdzono jednak, że białko kolca, czy to pochodzące z zakażenia naturalnego, czy też wytworzone w wyniku wstrzyknięcia, ma właściwości toksyczne i może wywoływać niepożądane skutki u niektórych osób.

Wydalanie wirusa, w wyniku którego uwalniany jest żywy wirus mogący zakażać innych, nie jest rzadkością, zwłaszcza wśród osób przyjmujących dożylnie Covid-19, które następnie zarażają się SARS-CoV-2. U osób zakażonych i z obniżoną odpornością wydalanie wirusa może trwać nawet trzy miesiące lub dłużej.

Zmodyfikowane białko spike wytwarzane przez organizm po wstrzyknięciu „szczepionki genetycznej” Covid-19 może być uwalniane przez drogi oddechowe, ślinę lub kał i może powodować toksyczność u osób narażonych. Taka ekspozycja nie spowoduje jednak zakażenia, ponieważ nie ma w niej całego wirusa. Chociaż niektórzy naukowcy nie uważają tego za „wydalanie szczepionki”, ponieważ nie dotyczy to żywych cząstek wirusa, to jednak naszym zdaniem można to uznać za formę wydalania: mianowicie „wydalanie białka kolczastego wywołane iniekcją Covid-19”.

Ponadto, ponieważ nowe szczepionki zawierają również nieujawnione składniki, nie jest jasne, czy oprócz białka kolca mogą zawierać materiały, które mogą być rozsiewane lub transfekowane.

Co mówią nam dowody?

shutterstock 1131956183

W oparciu o szeroko rozpowszechnione niepotwierdzone informacje wydaje się, że istnieje związek między występowaniem działań niepożądanych lub objawów u osób niepoddanych iniekcji po kontakcie z osobami, które niedawno otrzymały iniekcję Covid-19. Należą do nich zgłoszenia dzieci doświadczających nietypowych krwawień z nosa, kobiet doświadczających nieregularności miesiączkowania, niemowląt karmionych piersią doświadczających krwawień z przewodu pokarmowego, nietypowych wysypek skórnych, objawów podobnych do leku Covid-19 i innych.

Niestety, nie przeprowadzono badań, które potwierdziłyby lub zaprzeczyły, że zastrzyki zawierające białko szpiku SARS-CoV-2 przenikają do populacji, dlatego jedyną wskazówką co do tego, co może się dziać, są niepotwierdzone informacje od ludzi i pracowników służby zdrowia. Chociaż same dowody anegdotyczne nie wystarczą, aby jednoznacznie udowodnić, czy dochodzi do zrzucania białka kolców wywołanego iniekcjami Covid-19, to fakt, że takie doniesienia wraz z dowodami fotograficznymi są powszechnie udostępniane przez pracowników służby zdrowia i opinię publiczną, zwłaszcza za pośrednictwem mediów społecznościowych, sugeruje, że są one przedmiotem uzasadnionego niepokoju i zasługują na intensywne badania.

Ponieważ wydalanie szczepionek jest znanym zjawiskiem w przypadku niektórych szczepionek i spowodowało szkody, w tym wywołanie zakażenia u osób z obniżoną odpornością, a obecnie cVDPV występuje częściej niż dziki poliwirus, oczywiste jest, że potrzebne są badania w tej dziedzinie w odniesieniu do zastrzyków zawierających białko kolca SARS-CoV-2.

Recenzowana praca opublikowana w czas opiśmie Komórka ujawniła, że osoby, które przyjmowały zastrzyki Moderna lub Pfizer, produkowały więcej białka spike niż osoby ciężko chore na Covid-19.

Czy firma Pfizer przyznała się do tego, że białko kolczaste powoduje utratę masy ciała?

Niektórzy wskazują na dokument firmy Pfizer, w którym szczegółowo opisano protokół (Protocol C4591001) badania „RNA-Based COVID-19 Vaccines”, jako dowód na to, że szczepionka się rozprzestrzenia. W punkcie 8.3 dokumentu poświęconym zgłaszaniu zdarzeń niepożądanych i poważnych zdarzeń niepożądanych wskazano przypadki, w których ekspozycja na „interwencję badawczą” uzasadniałaby takie zgłoszenie.

Chociaż niektóre elementy protokołu wydają się wyjątkowe dla tego konkretnego badania, części wskazane jako dowód na wydalanie można znaleźć również we wcześniejszych badaniach firmy Pfizer dotyczących różnych interwencji, w tym maści stosowanych miejscowo i tabletek do połykania.

Jednak w maju 2021 roku Twitter zawiesił Luigiego Warrena po tym, jak jako naukowiec wyraził swoją ekspercką opinię, że białko spike rzeczywiście się rozprzestrzenia, ale prawdopodobnie nie na tyle, by powodować choroby. Warren jest prezesem i dyrektorem generalnym firmy biotechnologicznej Cellular Reprogramming i współpracował z Derrickiem Rossi, współzałożycielem firmy Moderna, nad technologią szczepionek mRNA.

Czy powinienem się martwić zrzucaniem białka z kolców?

shutterstock 1489866197

Nadal nie ma szerokiego konsensusu naukowego co do indukowanego szczepionką wydalania białek kolców. Istnieją jednak liczne dowody potwierdzające mechanizm, w którym organizm wytwarza ogromne ilości białka spike po wstrzyknięciu, a także stale rosnąca liczba niepotwierdzonych doniesień o osobach, które po kontakcie z osobami, którym wstrzyknięto Covid-19, cierpią na niepożądane reakcje lub objawy, niektóre odpowiadające chorobie Covid-19.

Obciążenie (ilość) białka kolca, na które narażona jest dana osoba, może być kluczowym czynnikiem determinującym ryzyko, przy czym większe narażenie wiąże się z zatłoczonymi, słabo wentylowanymi środowiskami, w których w podobnym czasie wstrzykiwano sobie Covid-19. Okoliczności te występują często po kampaniach wstrzykiwania lub podawania dawek przypominających, skierowanych do określonych grup wiekowych. Niektórzy pracownicy służby zdrowia uważają, że w obliczu znacznej niepewności związanej z wyniszczaniem, rozsądne może być zachowanie dystansu społecznego. Narażenie jest największe między 1 a 6 tygodniem po wstrzyknięciu.

Wiemy również, że osoby, którym wstrzyknięto Covid-19, po zakażeniu wydalają co najmniej taką samą ilość (a być może nawet więcej) zdolnego do życia wirusa niż osoby, którym nie wstrzyknięto wirusa, co ośmiesza władze, które nakładają na osoby niezakażone ograniczenia w podróżowaniu lub dostępie do kraju albo większe obciążenie testami.

Wyraźnie widać też, że białko spike, czy to powstałe w wyniku naturalnego zakażenia wirusem SARS-CoV-2, czy też w wyniku wstrzyknięcia Covid-19, może potencjalnie uszkadzać różne komórki i tkanki naszego organizmu. Każda decyzja o poddaniu się iniekcji lub narażeniu na kontakt z osobami poddanymi iniekcji musi być rozważona pod kątem prawdopodobieństwa uzyskania korzyści. Jest to ważny powód, dla którego Światowa Rada Zdrowia (WCH) zdecydowanie opowiada się za wyborem i świadomą zgodą oraz sprzeciwia się wprowadzaniu nakazu wykonywania zastrzyków.

Aby chronić społeczeństwo, WCH opracowała Przewodnik detoksu proteinowego Spike, który jest wynikiem szerokich konsultacji z lekarzami pierwszego kontaktu i innymi pracownikami służby zdrowia, którzy mają do czynienia ze szkodami związanymi z iniekcjami. Przewodnik zawiera szereg przystępnych narzędzi, które można z łatwością włączyć do codziennego życia.

WCH zaleca również kontynuację optymalizacja naszego układu odpornościowego, tak aby nasz organizm był przygotowany do reagowania na wszelkie potencjalnie patogenne wirusy i bakterie, które znajdą się na naszej drodze, przy jednoczesnym zmniejszeniu ryzyka rozwoju powikłań ze strony układu odpornościowego, zwłaszcza autoimmunologicznych.

Istnieje coraz większa baza dowodów wskazujących, że to nie wspierane przez rząd kampanie wstrzykiwania Covid-19, ale raczej naturalnie nabyta odporność i odporne systemy immunologiczne, w połączeniu z mutacjami w SARS-CoV-2 (np. omicron), są odpowiedzialne za to, że coraz więcej krajów wychodzi z kryzysu związanego z SARS-CoV-2.

Biorąc pod uwagę niechęć organów służby zdrowia i większej części głównego nurtu medycyny do zajęcia się znaczeniem naturalnej odporności, jesteśmy to winni sobie nawzajem i osobom z naszego otoczenia, by wzmocnić nasze zdrowie i zrobić wszystko, co w naszej mocy, by zoptymalizować naszą naturalną odporność i odporność.